Jestem jedną z tych osób, które w każdej porze roku znajdują coś dla siebie, coś fajnego, pozytywnego.
Nadeszła jesień. Wydaje mi się, że mamy taką prawdziwą polską jesień. Jest ciepło, słonecznie i co najważniejsze kolorowo. Różnorodność barw jakie prezentują nam liście drzew moje oko bardzo cieszą.
Osobiście, podczas tej pory roku zamieniam się w takiego troszkę niedźwiadka troszkę leniwca. Ogólnie rzecz biorąc domatora, pod kocykiem z herbatką z cytrynką, miodem i obowiązkowo imbirem.
Właśnie herbatka... już od pierwszych chłodnych dni zaopatruję się w różne owocowe herbatki, które umilają chłodne jesienne wieczory. W tym okresie (jesienno - zimowym), również częściej niż w pozostałych porach roku, mam ochotę na przeróżne ciasta i ciasteczka. Potrafię o 23:00 piec ciasteczka owiane, imbirowe, maślane. Bo akurat przydałyby się do herbatki lub ciepłego mleczka. Jeszcze nie raz się z wami podzielę moimi wariacjami ciasteczkowymi. Sezon dopiero się zaczyna :)
Dziś był jeden z takich własnie dni. Mimo, że za oknem jest jeszcze ciepło i słonecznie, ja nabrałam ochoty na ciasteczka. W tym przypadku padło na ciasteczka z gotowej masy, którą jakiś czas temu kupiłam i czekała w zamrażalniku na tę właśnie chwilę. Bardzo fajna i szybka opcja.
A nim zapadnie wieczór miło jest pospacerować wśród kolorowych drzew. Szum liści, jesienny wiatr i te wszystkie barwy. Ach radują moją duszę.
Nie ukrywam, ze z takich spacerów często wracam z tym co nam oferuje natura. Oto co przyniosłam po ostatniej mojej wyprawie.
Prawda, że piękne i od razu ożywiają otoczenie :)
Mam nadzieję, że piękna pogoda utrzyma się jeszcze długo i będziemy mogli cieszyć się taką jesienią jaką wszyscy lubimy. Ja wracam pod kocyk a wam życzę dużo ciepła. Pozdrawiam.
Nadeszła jesień. Wydaje mi się, że mamy taką prawdziwą polską jesień. Jest ciepło, słonecznie i co najważniejsze kolorowo. Różnorodność barw jakie prezentują nam liście drzew moje oko bardzo cieszą.
Osobiście, podczas tej pory roku zamieniam się w takiego troszkę niedźwiadka troszkę leniwca. Ogólnie rzecz biorąc domatora, pod kocykiem z herbatką z cytrynką, miodem i obowiązkowo imbirem.
Właśnie herbatka... już od pierwszych chłodnych dni zaopatruję się w różne owocowe herbatki, które umilają chłodne jesienne wieczory. W tym okresie (jesienno - zimowym), również częściej niż w pozostałych porach roku, mam ochotę na przeróżne ciasta i ciasteczka. Potrafię o 23:00 piec ciasteczka owiane, imbirowe, maślane. Bo akurat przydałyby się do herbatki lub ciepłego mleczka. Jeszcze nie raz się z wami podzielę moimi wariacjami ciasteczkowymi. Sezon dopiero się zaczyna :)
Dziś był jeden z takich własnie dni. Mimo, że za oknem jest jeszcze ciepło i słonecznie, ja nabrałam ochoty na ciasteczka. W tym przypadku padło na ciasteczka z gotowej masy, którą jakiś czas temu kupiłam i czekała w zamrażalniku na tę właśnie chwilę. Bardzo fajna i szybka opcja.
A nim zapadnie wieczór miło jest pospacerować wśród kolorowych drzew. Szum liści, jesienny wiatr i te wszystkie barwy. Ach radują moją duszę.
Nie ukrywam, ze z takich spacerów często wracam z tym co nam oferuje natura. Oto co przyniosłam po ostatniej mojej wyprawie.
Prawda, że piękne i od razu ożywiają otoczenie :)
Mam nadzieję, że piękna pogoda utrzyma się jeszcze długo i będziemy mogli cieszyć się taką jesienią jaką wszyscy lubimy. Ja wracam pod kocyk a wam życzę dużo ciepła. Pozdrawiam.

Komentarze
Prześlij komentarz